Główna » Ciekawostki » Morski wiatr kontra atom – raport Greenpeace

Morski wiatr kontra atom – raport Greenpeace

Elektrownie morskie są bezpieczniejsze, pochodząca z nich energia byłaby tańsza, a inwestycja dałaby więcej miejsc pracy, dlatego są korzystniejsze dla Polski bardziej niż elektrownia atomowa- to wynik raportu zleconego przez Greenpeace Polska.

Jak wynika z raportu „Morski wiatr kontra atom”, przygotowanego na zlecenie Greenpeace i Fundacji im. Heinricha Boella, Polska powinna inwestować przede wszystkim w rozwój morskich farm wiatrowych zamiast budować elektrownie jądrowe. Za tymi pierwszymi przemawia nie tylko bezpieczeństwo ich użytkowania ale i to, iż energia z nich produkowana będzie znacznie tańsza, dodatkowo inwestycja w morskie farmy wiatrowe zapewni więcej miejsc pracy. Jak powiedział Maciej Muskat, dyrektor Greenpeace Polska. „Polska stoi przed krytycznie ważnym wyborem, który wpłynie na nasze portfele i całą gospodarkę. Albo pójdziemy w niebezpieczny atom i zapłacimy większe rachunki za prąd, albo zainwestujemy w morskie farmy wiatrowe na Bałtyku, dzięki czemu za prąd zapłacimy mniej i stworzymy więcej miejsc pracy, m.in. w polskich stoczniach. Nie mówiąc już o tym jak wzrośnie dzięki temu nasze bezpieczeństwo”.

Raport wykazał, iż bardziej opłacalne dla naszego kraju będzie wybudowanie elektrowni wiatrowej na Bałtyku o mocy 5,7 GW, niż elektrowni jądrowej o mocy 3 GW. Tym bardziej, że wyprodukują tyle samo energii. Dodatkowo farma wiatrowa będzie o wiele tańsza i stworzy ponad 9000 miejsc pracy, podczas gdy elektrownia jądrowa wygeneruje ich zaledwie około 7000. Warto zaznaczyć, iż cena energii elektrycznej wyprodukowanej w tego typu farmach wiatrowych będzie niższa od pochodzącej z elektrowni jądrowej. Według ich szacunków będzie kosztować 104 euro za MWh wobec 110 euro za energię z atomu. Dzieje się tak z powodu katastrofy w Fukushimie. Instytucje finansowe i międzynarodowe banki stwierdziły, że ze względu na konieczność podniesienia standardów bezpieczeństwa, koszt energii pozyskiwanej z elektrowni jądrowych może być wyższy nawet o kilkadziesiąt procent.

Jak zaznacza Maciej Muskat „Wyniki analiz raportu dobitnie pokazują, że w rządowym Programie Polskiej Energetyki Jądrowej około dwukrotnie zaniżono cenę produkcji energii z elektrowni jądrowej. Jest to niedopuszczalne, aby wciskać Polakom atom w oparciu o fałszywe dane”. Prof. Popczyk z Politechniki Śląskiej dodatkowo podkreśla „Jeżeli podejmuje się decyzje o inwestycji w elektrownię jądrową wartą minimum 110 mld zł, nie licząc nakładów na sieci przesyłowe i rozdzielcze, bez rachunku ekonomicznego, to takiego przypadku nie było nawet w socjalizmie. To jest kolonizowanie polskiej energetyki. Chodzi przecież o decyzje na 100 lat. Jeśli się w tę technologię uwikłamy, to dopiero w XXII wieku będziemy mieli szanse z niej się wywikłać. Przez cały ten czas będziemy całkowicie uzależnieni od partnera zewnętrznego i to w sytuacji, kiedy nastąpił już przełom technologiczny w energetyce odnawialnej. W Europie w 2009 roku ponad 60 proc. nowych mocy elektrycznych powstało w obszarze energetyki odnawialnej. Jest to obszar, w którym mamy własne wielkie zasoby”.

Natomiast Maciej Stryjecki, prezes Fundacji na rzecz Energetyki Zrównoważonej, niezależnego think-tanku na podstawie analiz uważa, iż nie należy przeciwstawiać sobie tych dwóch nieemisyjnych źródeł energii, gdyż w polskiej energetyce, w perspektywie roku 2030 jest miejsce i dla elektrowni jądrowych i dla morskich farm wiatrowych. „Do roku 2020 nie powstaną w Polsce elektrownie jądrowe, bo nigdzie na świecie nie wybudowano ich szybciej niż w 15 lat. Możemy więc liczyć, że pierwsza taka elektrownia, o mocy ok. 1,6 GW, powstanie w roku 2025, a druga ok. 2030. Tymczasem do roku 2020 można wybudować ok. 1 GW w morskich farmach wiatrowych, do roku 2025 kolejne 4 GW, a do roku 2030 nawet 10 GW. Przykład Niemiec, Wielkiej Brytanii, czy ostatnio Francji pokazuje, że można mieć w systemie i elektrownie morskie i jądrowe. Niezbędny jest tylko właściwy rozwój sieci, ale jak zapewnia krajowy operator systemu przesyłowego, w Polsce możliwy i planowany jest właśnie taki rozwój sieci na północy kraju. Aby jednak morska energetyka mogła rozwijać się równolegle do jądrowej, Rząd i Parlament muszą wykonać dla tej branży taką samą pracę, jaką wykonał dla stworzenia systemu prawnego dla inwestycji jądrowych ” – dodaje.
Źródło: www.greenpeace.org , zdjęcie www.adamduda.pl

Jeden komentarz

  1. Intrygujący post. wyłapałem kilka zjedzonych przecinków, jednakże nic
    czym należałoby się przejmować. Pozdrawiam i Zapraszam na moje wuwu, szczególnie
    jeżeli interesujesz się zdrowiem i urodą

Add Comment Register



Wypowiedz się

Twój adres email nie będzie publikowanyPola wymagające wypełnienia *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>